Ale od kilku tygodni praktycznie nie dotykam klawiatury, kiedy piszę maile, notatki czy dokumenty.
Dyktuję - chaotycznie, z błędami, gubię myśl w połowie zdania.
A narzędzie, którego używam, tworzy z tego uporządkowany, profesjonalny tekst. Poprawia składnię, formatuje, strukturyzuje myśli.
I robi to 3x, ba!, nawet 5x szybciej niż ja na klawiaturze.
Mówię po polsku – ono pisze. Mogę dyktować mail biznesowy i dostanę czytelne akapity. Albo chaotyczne myśli ze spotkania, a mam uporządkowaną notatkę z punktami.
Wyłapuje nawet, co chciałem powiedzieć, jak się pomylę.