Prezydent Karol Nawrocki
złożył w Sejmie projekt ustawy o "polskim SAFE". - W projekcie nie ma żadnych gwarancji pieniędzy. Na razie nie ma żadnych pieniędzy, jest kuglowanie -
komentował po spotkaniu Donald Tusk.
Przed spotkaniem premier zapowiedział, że szykuje “plan B” na wypadek prezydenckiego weta. - Będzie to niestety kosztowało dużo więcej czasu i negocjacji, ale zrobię wszystko, żebyśmy, tak czy inaczej, ten finał osiągnęli -
zapewniał.
Losy unijnego programu ważą się od niemal dwóch tygodni. Ustawa o SAFE przeszła przez parlament 27 lutego, ale czeka na podpis prezydenta. "To cyniczny manewr głowy państwa" -
komentuje Dorota Roman.
Są też lepsze wiadomości: Polska może zyskać kolejnego noblistę.
O polskie obywatelstwo wystąpił bowiem prof. Victor Ambros, amerykański biolog molekularny, nagrodzony Noblem w 2024 r.
Może się o nie starać, bo Polakiem był jego ojciec, robotnik przymusowy w III Rzeszy, którego koniec wojny zastał na terenach zajętych przez armię USA. Noblista całe życie starał się zadośćuczynić temu, że jego ojciec nie mógł zdobyć formalnego wykształcenia.
Jego historię opisał Tomasz Ulanowski.
Gdy Polska przygarnia amerykańskich noblistów, Ameryka pożycza sobie cudzych bohaterów.
W kuriozalnym klipie zamieszczonym przez administrację Donalda Trumpa "sprawiedliwość po amerykańsku" serwują m.in. Australijczyk grający Szkota i Nowozelandczyk grający Rzymianina. A także amerykański aktor grający Amerykanina – tyle że psychopatę i mordercę.
Polskich wątków znowu zabrakło. Ale może to i lepiej.