Dzień dobry w ostatni wtorek kwietnia.
Na naszych oczach zaczyna się coś o czym kiedyś kolejne pokolenia będą czytały w książkach do historii Polski.
Wiosną 2026 zaczynają się odejścia ludzi z górnictwa.
Do końca tego roku z pracy w Polskiej Grupie Górniczej odejście 5 000 osób. Oczywiście nie robią tego za darmo, za rezygnację z pracy w tej branży dostają pieniądze. Blisko 3600 z nich skorzysta z instrumentów osłonowych: JOP-y (ok. 700), urlopy górnicze (około 2700), urlopy dla pracowników przeróbki mechanicznej węgla (ok. 200 osób). Na emerytury odejdzie. ok. 1200 pracowników spółki.
PGG właśnie podała, że pierwsza grupa pracowników PGG skorzystała już z urlopów górniczych w ramach instrumentów osłonowych wynikających ze znowelizowanej ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego.
Od piątku, 23 kwietnia 232 osoby przeszły na urlop górniczy. Od początku kwietnia wypłacane są także jednorazowe odprawy pieniężne (JOP) dla pracowników decydujących się zakończyć pracę w branży górniczej. Z tej możliwości skorzystało do dziś 603 pracowników PGG.
W sumie do tej pory z pakietów osłonowych w Polskiej Grupie Górniczej skorzystało 835 pracowników.
Skąd PGG ma pieniądze na wszystkie działania osłonowe?
PGG podpisała z Ministerstwem Energii umowę dotyczącą dotacji na finansowanie jednorazowych odpraw 19 marca 2026 r.
Co dalej z górnikami? To będą młodzi emeryci?
Nie, PGG od początku zaplanowała działania aby relatywnie wciąż młodym osobom zaproponować kontynuowanie pracy ale w innych branżach. PGG realizuje projekt z Kolejami Śląskimi, tam są miejsca pracy i właśnie do pracy na kolei mogą przejść odchodzący z PGG górnicy.
Inną propozycją jest przejście do firm, które wykonują różnego rodzaju usługi na rzecz kolei. Tam też w tej chwili potrzebni są pracownicy.
