Czwartek, 14 maja 2026
wicenaczelny Wyborczej Katowice
Przeciętny mieszkaniec Warszawy wydaje na wynajem mieszkania około 54 proc. swojej pensji netto. Autorzy zestawienia porównali relację średnich zarobków do kosztów wynajmu w 127 europejskich miastach. Warszawa wypada gorzej niż wiele miast Europy Zachodniej - alarmuje Jarosław Osowski .
W tekście o cenach czynszów dziennikarz zwraca uwagę, że urosły one już do niemal niebotycznych wysokości. Czynsz za dwupokojowe mieszkanie w stolicy utrzymał się w kwietniu na poziomie ok. 4,2 tys. zł. Gdyby ktoś chciał mieszkanie kupić, musi się liczyć z tym, że na rynku deweloperskim za nowy lokal przyjdzie mu zapłacić nawet ok. 20 tys. zł za metr kwadratowy. 
Dobrą wiadomością jest to, że czynsze wyhamowały, a nawet powoli zaczynają spadać. Ale na dłuższą metę spadków cen mieszkań, zdaniem ekspertów, raczej nie należy się spodziewać. A to oznacza, że zawsze będzie spora grupa osób, która zamiast kupić będzie musiała, albo wolała lokal wynajmować. 

Nie ma też co liczyć na to, że Warszawa czy Wrocław będą się wyludniać. Mimo, że z najnowszego raportu Unii Metropolii Polskich można się dowiedzieć, że w ciągu ostatniej dekady Polska straciła aż 1,1 miliona mieszkańców (spadek populacji o 3 proc.). Tylko w ostatnim roku liczba ludności skurczyła się o kolejne 156 tysięcy osób, co można porównać do nagłego zniknięcia z mapy miasta wielkości Olsztyna.
Ale 12 obszarów metropolitalnych UMP łącznie zyskało niemal pół miliona mieszkańców. To właśnie tu skupia się dziś 38 proc. populacji kraju, mimo że zajmują one zaledwie 12 proc. powierzchni Polski. 

I tu, moim zdaniem, zaczyna się rola mądrego samorządu. Jednym bowiem z ustawowych zadań gminy jest gminne budownictwo mieszkaniowe. Innymi słowy, miasto ma obowiązek budować mieszkania komunalne. To teraz rozejrzyjmy się wokół i zobaczmy, jak ono wygląda w wielu dużych i małych miastach. To zwykle lokale w starych, nieraz zapuszczonych kamienicach. Wójtowie, burmistrzowie i prezydenci już dawno zdali się na wolny rynek, wierząc, że on załatwi wszystko. Nie, nie załatwi, chyba że chodzi o zyski deweloperów, fliperów i innych osób, które uwierzyły, że pieniądze trzeba trzymać w betonowym złocie. 
Na szczęście przybywa miast, które zrozumiały, że kluczowym elementem przyciągnięcia nowych i utrzymania dotychczasowych mieszkańców są właśnie mieszkania. Stawiają więc TBS-y, lokale komunalne, zdarza się, że kupują je na wolnym rynku.
I właśnie takiej polityce trzeba kibicować, a nie szukać rozwiązań w postaci kolejnych ulg i ułatwień dla deweloperów. Oni sobie poradzą, to nie o nich trzeba się martwić. 
To dzięki osobom, które subskrybują Wyborcza.pl, możemy tworzyć nie tylko ten newsletter, ale też reportaże, wywiady i śledztwa. Dziękujemy! Jeśli jeszcze nie masz prenumeraty cyfrowej, sprawdź aktualne promocje TUTAJ.
TEMATY DNIA
NIE PRZEGAP
DAJ SIĘ WCIĄGNĄĆ