Pamiętacie, co robiliście 11 września 2001 roku? Ćwierć wieku temu, gdy Nowy Jork stał się celem bezprecedensowego ataku, myśleliśmy, że świat bardzo się zmieni. Mało kto chyba jednak sądził, że aż tak. Radosław Korzycki, wieloletni korespondent w USA, w obszernym eseju pisze o drodze od ataku na World Trade Center do dzisiejszych triumfów populistów, u nas i na Zachodzie. „11 września zostawił gotowy język. Wróg jest niebezpieczny, sytuacja wyjątkowa, zwyczajne reguły mogą nie wystarczyć”.
Warto to przeczytać.
Dwadzieścia pięć lat po upadku dwóch wież rakiety nie przestają spadać tuż obok naszych granic. Szef polskiej dyplomacji wicepremier Radosław Sikorski jest dziś w Kijowie. „Im bardziej Rosja atakuje, tym bardziej trzeba wspierać Ukrainę" – napisał rzecznik MSZ. W tym tygodniu Rosja wznowiła niemal codzienne ataki powietrzne na Kijów. Wcześniej Rosjanie wprowadzili krótką przerwę, związaną z wizytami wysłanników prezydenta Trumpa, prowadzących rozmowy na temat zakończenia wojny.
O wizycie Sikorskiego i nalotach pisze Michał Kokot.
W Krakowie tymczasem zbliżają się przedterminowe wybory prezydenta miasta. Konfederacja wydawała się pod Wawelem silna, ale niespodziewanie nie udało jej się zebrać w 800-tysięcznym mieście skromnych trzech tysięcy podpisów – i odpadła z wyścigu. Byli koledzy wieloletniego krakowskiego lidera skrajnej prawicy Konrada Berkowicza nieco się tym zdenerwowali. Przejęty został facebookowy profil krakowskich struktur partii, na którym publikują kompromitujące go materiały. Jakie?
„Przejęli profil i świetnie się bawią” – pisze Milena Kuchnia.
A co w kulturze?
Jarek Szubrycht broni festiwali muzycznych i koncertów gwiazd w małych miejscowościach, nawet jeśli kosztują podatnika. „Łatwo się śmiać z Dni Koguta i im podobnych, ale w małych i średnich miastach to często jedyna okazja do spotkania dla całej, topniejącej w zastraszającym tempie społeczności”.
To odpowiedź na
tekst Konrada Wojciechowskiego o tym, ile kosztują występy artystów na organizowanych przez samorządy otwartych imprezach.