|
Zacznijmy od zdania, które wiele osób rzadko wypowiada wprost:
Często największym źródłem zmęczenia nie jest to, co się dzieje… tylko to, że w środku ciągle jesteś w „NIE”. Nie zgadzam się. Nie powinno tak być. To niesprawiedliwe. To mnie boli. To mnie złości. Ja tego nie chcę.
I jasne — te emocje są ludzkie. Tylko wiesz, gdzie robi się koszt? W tym, że umysł potrafi z tego zrobić stały tryb życia. A wtedy relacje (z partnerem, rodziną, ludźmi w pracy) zaczynają działać jak pole bitwy: dużo napięcia, mało spokoju, dużo myśli, mało wolności.
Dlatego pierwsze spotkanie marcowego Treningu Mentalnego – już w najbliższą sobotę jest o czymś, co realnie zmienia życie — bo dotyka źródła:
NIEZGODA W RELACJACH: duma, złość, strach
To trening o przejściu z postawy „nie” do postawy „tak” wobec rzeczywistości — ale uwaga: to nie jest „udawaj, że Ci pasuje”. To jest akceptacja tego, co jest, żeby odzyskać wpływ i móc wybrać coś innego.
Bo paradoks brzmi tak:
Dopóki umysł mówi „NIE”, stoisz w miejscu. Możesz mieć rację. Możesz mieć argumenty. Możesz nawet mieć dowody. Tylko nadal jesteś w napięciu, w oporze, w walce — i relacja się nie zmienia.
A kiedy pojawia się zgoda na to, co jest (na fakt, na emocję, na sytuację), wtedy dzieją się 3 rzeczy naraz:
- spada napięcie w ciele (bo przestajesz walczyć z rzeczywistością),
- wraca jasność myślenia (bo umysł nie jest już w trybie obrony),
- pojawia się sprawczość (bo możesz podjąć decyzję bez emocjonalnej wojny).
I teraz najważniejsze: my w tym treningu nie będziemy udawać, że nie ma emocji. Wręcz przeciwnie — będziemy je uczciwie zauważać i uwalniać.
Jakie emocje trzymają „NIE” w relacjach?
Najczęściej:
- złość i bunt (bo ktoś naruszył Twoje granice albo nie spełnia oczekiwań),
- żal (bo miało być inaczej),
- wstyd i poczucie winy (bo „może to ze mną coś nie tak”),
- strach (przed odrzuceniem, samotnością, konfliktem, utratą kontroli).
A nad tym wszystkim bardzo często stoi duma — czyli to, co mówi: „Nie odpuszczę, bo to byłaby porażka.” „Nie odpuszczę, bo wtedy ktoś wygra.” „Nie odpuszczę, bo mam rację.”
Tylko że duma nie daje spokoju. Duma daje napięcie.
I właśnie dlatego ten trening jest tak przełomowy: bo on Cię prowadzi do miejsca, w którym możesz powiedzieć:
„To, co się wydarzyło, jest faktem. Ale to nie definiuje mnie i nie musi sterować moim życiem.”
To jest wolność.
Jeśli chcesz przerobić ten temat PRAKTYCZNIE — zapraszam Cię na trening
Spotkanie jest na żywo, w sobotę o 8:00 (a nagranie jest dostępne od razu po). To nie jest wykład — to konkretna praca na emocjach i schematach.
|