Dzień dobry, Ryszard,
Czarnek kandydatem PiS na Premiera - ta informacja rozgrzała właśnie wszystkie media. Partia Kaczyńskiego postawiła na najbardziej skrajnego ze swoich radykałów. Człowieka, który całą “karierę” zbudował na nienawiści do osób nieheteroseksualnych, o których mówił: "ci ludzie nie są równi ludziom normalnym". Ta dehumanizacja rodem z najbardziej mrocznych czasów w historii Europy Środkowo-Wschodniej jest zapowiedzią tego, jakie piekło chce urządzić w Polsce osobom, które kochają wolność i demokrację, a nie fanatyczny nacjonalizm.
Czarnek może być pomostem, który połączy PiS z Konfederacją Korony Polskiej Grzegorza Brauna, otworzy drogę Robertowi Bąkiewiczowi do najwyższych urzędów państwowych, obsadzi ministerstwa ludźmi Zbigniewa Ziobry, którzy wspierali go w premierowskiej prekampanii.
Dlatego przed wyborami przypomnijmy o wszystkich jego wadach, niekompetencji, słabościach oraz niepopularnych w bardziej umiarkowanym, centroprawicowym elektoracie słowach. Nie zapomnimy oczywiście o przede wszystkim szokujących aferach finansowych, jak Willa Plus.
Zapowiedź tego, czego możemy się spodziewać po Czarnku, pojawiła się już podczas prezentacji kandydata: niewybredne żarty z osób LGBT+, kwestionowanie czystych źródeł energii (“OZE-Sroze”, jak sam nazwał odnawialne źródła energii) i radość maślarzy, ziobrystów czy ludzi pokroju Tarczyńskiego, przekonanych, że wkrótce nadejdzie ich czas.
Rząd PiS-u, Brauna, braci Kamratów i Konfederacji to tragedia dla Polski. Dlatego w najbliższych miesiącach będziemy przypominać wątpliwy dorobek Czarnka w ministerstwie edukacji i pokazywać Polkom i Polakom, z czym mamy do czynienia. Ale również budować ruch społeczny, który będzie gotowy na wybory w 2027 roku i w każdym zakątku Polski zmobilizuje demokratycznych wyborców do udziału w głosowaniu!
Nie zrobimy tego bez Ciebie!
Czy wesprzesz te działania na najbliższe miesiące?