Bez wózka nie wyjdzie z domu… Prosimy, pomóż Marharycie!
Marharyta ma 12 lat. Nie mówi. Nie siedzi samodzielnie. Nie zrobi ani jednego kroku.
Urodziła się z mózgowym porażeniem dziecięcym. Jej ciało jest napięte i sztywne, kręgosłup wykrzywia się coraz bardziej. Każdy dzień to rehabilitacja, ćwiczenia, walka o to, by ból nie odbierał jej radości.
Uciekłyśmy z Ukrainy przed wojną. Przyjechałyśmy same. Ktoś podarował nam stary wózek – dzięki niemu mogła jeździć do szkoły, uczyć się, być wśród dzieci. Dziś ten wózek jest za mały. A bez niego Marharyta zostanie w domu.
|