|
Czy Ty też czujesz, że wchodząc w rolę mamy, nagle znalazłaś się na głębokiej wodzie, bez wioseł i z mapą, która jest napisana w obcym języku?
Że wszystkie rozwiązania szyjesz na bieżąco, trochę po omacku, balansując między pragnieniem bycia tą „spokojną, zaangażowaną mamą”, a rzeczywistością, w której katar, kaszel i lęk o jutro znów wysyłają Cię na planetę "Nie ogarniam"? |