Wciąż wolne sądy, a nawet wolniejsze
Mimo zapowiedzi Ministerstwa Sprawiedliwości o przyspieszeniu wymiaru sprawiedliwości, czas rozpatrywania spraw sądowych w Polsce w 2025 roku ponownie się wydłużył. W sądach okręgowych średni czas oczekiwania na wyrok pierwszej instancji wzrósł do 12,1 miesiąca, czyli o cztery tygodnie więcej niż rok wcześniej, a w sądach rejonowych z 5,7 do 6,1 miesiąca. W niektórych kategoriach spraw sytuacja jest dramatyczna. Na wyrok w sprawach upadłościowych czeka się średnio aż 50 miesięcy, a ogółem procesy w sądach okręgowych trwają dziś o 73 proc. dłużej niż 15 lat temu.
Eksperci alarmują, że przewlekłość postępowań uderza przede wszystkim w biznes, podważa stabilność gospodarczą i sprzyja nieuczciwym kontrahentom oraz przestępcom, a główną przyczyną problemu są braki kadrowe i nierozwiązana kwestia statusu neosędziów. Rosnące opóźnienia generują też wymierne koszty finansowe — w 2025 roku wypłacono 7,5 mln zł odszkodowań za przewlekłość postępowań, czyli o blisko 5 mln zł więcej niż 15 lat temu.