Każdej wiosny nad Polską pojawia się niewidzialny porządek, według którego ptaki wracają z zimowisk. Jedne przybywają, gdy śnieg dopiero znika z pól, inne dopiero wtedy, gdy wiosna jest już dobrze wyczuwalna. Czy ten rytm natury da się odczytać jak kalendarz wpisany w przyrodę?