Patrząc dziś na najważniejsze tytuły na stronie Wyborcza.pl, przypomniałem sobie
tekst z jesieni 2024 roku. Małgorzata Zubik napisała o trzech pracownicach uniwersytetu w Odessie, które nie mogąc się skontaktować z rektorem Collegium Humanum (przebywał w areszcie), przyjechały do Warszawy z walizką pieniędzy. Chciały kupić dyplomy ukończenia studiów w Collegium. Za 60 dyplomów oferowały 40 tys. dolarów. Zatrzymało je CBA.
Powyższe zdarzenie, tylko na pozór anegdotyczne, to drobny kamyk w przestępczej historii uczelni. Nazwa Collegium Humanum kojarzy się powszechnie z fabryką dyplomów za pieniądze, bez studiowania. Nasz dziennikarz śledczy Marcin Rybak dotarł do aktu oskarżenia w tej sprawie. Dziś na Wyborcza.pl publikujemy
pierwszą część jego ekskluzywnej opowieści o kulisach kupowania dyplomów, m.in. MBA przez polityków, dzięki czemu mogli dostać lukratywne posady w radach nadzorczych spółek skarbu państwa.
Zarzuty w sprawie Collegium Humanum postawiono dotychczas 84 osobom. Pewnie żałują tego, co zrobili, bo
jak pisze Kasper Kalinowski: "Chciwość nie popłaca ani w życiu, ani w biznesie".
Nie wiem, czy ta maksyma chodzi teraz po głowie Zbigniewa Ziobry, ale coraz więcej wiadomo o jego ucieczce z Węgier do USA. Jak były minister sprawiedliwości to zrobił,
docieka Wojciech Czuchnowski.
Teraz Ziobrze byłoby trudniej, na Węgrzech nowy rząd Petera Magyara oficjalnie rozpoczął urzędowanie.
Przy okazji Michał Kokot pisze ile zarabiał Viktor Orban i jaką pensję ma jego następca.
Powrót Węgier do głównego nurtu polityki UE to nadzieja na stabilizację w regionie. Choć w Polsce z powodu kolizji kierunków wyznaczanych przez rząd i prezydenta o to akurat trudno. Ale „Polska budzi w Waszyngtonie zaniepokojenie i ciekawość. Pytania Amerykanów o siłę relacji Tusk - Macron czy francuskie aspiracje w sektorze jądrowym dowodzą, że nasza strategia działa” -
czytam w rozmowie Doroty Roman z ekspertem od relacji międzynarodowych, która daje jakąś nadzieję. Pada tam też pytanie, co dziś dla nas znaczy artykuł 5 NATO.
Brak stabilności odczuwa cały świat. Widać to też w kulturze. Maja Staniszewska była w Wielkiej Brytanii na planie serialu "Rywale". U nas będzie można go obejrzeć od 15-go maja na kanale Disney+. "Mamy naprawdę mroczne czasy w Wielkiej Brytanii" –
usłyszała nasza dziennikarka.
Na koniec jednak się pocieszmy.
Eryk Kielak pisze: Czy Polska to za granicą wciąż tylko kraj pierogów i Roberta Lewandowskiego? Najnowszy raport "Poland: A Global Impact" udowadnia, że wizerunek naszego kraju w globalnym internecie jest o wiele bardziej złożony, wielowymiarowy i w przeważającej mierze... bardzo pozytywny.