Dwie informacje, które (niesłusznie) przeszły bez echa
Wiadomość pierwsza. Rząd ósmy już raz (sic!) przedłużył o kolejne trzy miesiące obowiązywanie strefy przygranicznej wyznaczonej do zwalczania nielegalnego przenikania przez granicę z Białorusią migrantów.
Wiadomość druga. Prezes Polskiej Izby Turystyki Paweł Niewiadomski wszedł ponownie (który to już raz? ósmy!) w skład zarządu władz największej organizacji branży turystycznej w Europie, ECTAA.
Co łączy te dwie informacje? Obie przeszły w ostatnich dniach bez większego echa, choć obie mają duże znaczenie dla branży turystycznej w kraju. Zastanawiam się, dlaczego?
Sama w sobie strefa jest groźna dla interesów branży turystycznej na wschodzie kraju. Tak dalece, że żeby zniwelować jej negatywny wpływ rząd wyda w tym roku 6 milionów złotych na dofinansowanie lokalnych bonów turystycznych (zwanych czekami).
Z kolei osadzenie przedstawiciela PIT w zarządzie ECTAA jest niezwykle korzystnym rozwiązaniem. Nie raz i nie dwa bowiem głos Polaka oddziaływał pozytywnie w sprawach, na których zależało przedsiębiorcom turystycznym w kraju. Niewykluczone, że nadal taki lobbing będzie im potrzebny.
Zabrakło mi tym razem w obu tych sprawach większego poruszenia i stanowisk środowisk przedsiębiorców turystycznych.