Za oknem walił się wieżowiec, a oni chowali się pod stołem. Żona Borysa była po operacji, nie mogła stanąć na nogi. W końcu powiedziała: 'Rób, co chcesz, ale musisz mnie stąd zabrać'. Dziś Borys ma 70 lat, mieszka w Białymstoku i jak wielu starszych ukraińskich uchodźców próbuje urządzić sobie życie daleko od domu. |