"Boli mnie głowa, śmierdzą mi stopy i nie lubię Jimmy’ego Swaggerta."

Tak zaczyna jedną ze swoich ofert legendarny Gary Halbert.

Niestety już nieżyjący copywriter i legenda w branży.

Czemu tak pisał? Dlaczego miał taki styl? Czy nie potrafił pisać inaczej…

Cóż…

Coś Ci zdradzę.

To działa.

I nie mówię tutaj o tym, że masz się chwalić śmierdzącymi stopami…

Popatrz sobie na moje maile.

Jeśli śledzisz mnie od dłuższego czasu, to wiesz, że jestem trochę dziwny, czasami kontrowersyjny i mam nadzieję zabawny.

Tak samo piszę oferty.

Oto fragment z gwarancji, którą umieściłem na ofercie kursu:

"W tym miejscu powinna być informacja o gwarancji. LOL.
Coś w stylu, że jesteś w 100% bezpieczny i kryty papą."


Widziałeś jakiegoś "guru", żeby tak pisał? No nie… tylko ja mam duże cojones.

Ale to, czego uczę klientów, a czego NIKT nie uczy… to NATURALNOŚĆ.

Techniki sprzedaży nie powinny być agresywne, bezczelne i traktować
klienta jak głupka.

Uczę ludzi, jak zbudować system sprzedaży i wstrzyknąć w niego
część swojej osobowości.

Wtedy żadne AI Cię nie pokona… konkurencja nie skopiuje, a klienci
wybiorą Ciebie…

To nie jest proste, ale wyjątkowo skuteczne.

Szczególnie w świecie fałszywych zegarów, górnolotnych obietnic
i robienia z klientów głupków.

Kliknij tutaj i wypełnij pod wideo ankietę.

Zadzwonimy do Ciebie i pokażemy, jak możesz wziąć swojego
ebooka, kurs lub szkolenie, a następnie sprzedawać pod radarem
klienta… z całkowitym poszanowaniem jego intelektu.

Kliknij ten link.

Adrian Kołodziej

PS. David Ogilvy zawsze powtarzał: "Konsument to nie idiota. To Twoja żona".

I wiem… co powie część panów. :)

Ale pamiętaj… problem może tkwić w Tobie.

Kliknij ten link.





UWAGA: Wysłaliśmy do Ciebie ten email, ponieważ subskrybujesz nasz newsletter lub jesteś klientem. Aby anulować subskrypcję kliknij link pod tą wiadomością lub odpisz na maila. Pamiętaj również, że wszystkie informacje w tym newsletterze są prywatną opinią autora. Chociaż staramy się zapewnić najwyższą jakość usług i przekazywanych informacji, nie bierzemy żadnej odpowiedzialności za ich wykorzystanie. Czytelnik musi rozumieć, że prowadzenie biznesu wiąże się z ryzykiem. Podobnie jak inwestowanie w reklamę czy promocje. Efekty w przedstawiane w newsletterze są nietypowe i nie zapewniamy, że uzyskasz takie same lub zbliżone efekty. Twoje wyniki zależą od wielu czynników np. od branży, doświadczenia, zasobów, poziomu zaufania klientów, marki itp. Co oznacza, że możesz mieć znacznie lepsze lub znacznie gorsze (lub nie mieć żadnych wyników). Jeśli nie akceptujesz tego sprostowania możesz wypisać się z listy.

© BIG IDEA SP. komendytowo-akcyjna. Wszelkie prawa zastrzeżone. Informacje zawarte na naszych stronach i newsletterach są chronione prawem autorskim. Nie możesz ich wykorzystywać bez pisemnej zgody.