Jeśli ktoś uważa, że nie ma wpływu na swoją sytuację, to częściej wybiera nieefektywne strategie regulowania emocji. One pomogą na chwilę, a w dłuższej perspektywie są niekorzystne. I zwiększają ryzyko depresji. Rozmowa z dr Ewą Jarczewską-Gerc, psycholożką społeczną i trenerką biznesu.
Monika Hoffman-Piszora: - U mnie niepełnosprawność nigdy nie budziła strachu czy dystansu, nie stanowiła czegoś w rodzaju wyzwania. Być może dlatego, gdy Henio się urodził, nie pytałam, dlaczego to spotkało mnie, dlaczego to spotkało moje dziecko?
To dzięki osobom, które subskrybują Wyborcza.pl, możemy tworzyć nie tylko ten newsletter, ale też reportaże, wywiady i śledztwa. Dziękujemy! Jeśli jeszcze nie masz prenumeraty cyfrowej, sprawdź aktualne promocje TUTAJ.