Wygrana AfD może zatrząść Polską
Partia Alice Weidel triumfowała w wyborach w Saksonii-Anhalcie, co rodzi pytania o skutki takiego wyboru mieszkańców wschodniego landu Niemiec. Spełnienie takich zapowiedzi partii, jak wyjście ze strefy euro i z Schengen byłoby gospodarczym trzęsieniem ziemi dla Niemiec. Niestety, Polska znalazłaby się wśród krajów najmocniej dotkniętych skutkami takiego scenariusza – od eksportu, przez logistykę, po przemysł motoryzacyjny i meblarski. Niemcy przyjmują dziś 27 proc. polskiego eksportu. Przede wszystkim ucierpiałyby jednak same Niemcy za sprawa reaktywacji marki jako waluty stając się krajem jeszcze mniej konkurencyjnym.
AfD wydaje się pewna, że niezależnie od tego, czy utworzy rząd w Saksonii-Anhalt, to do władzy prędzej czy później dojdzie. Bo stare partie mogą się już tylko dalej kompromitować. Ich pełen sprzeczności rząd koalicji anty-AfD szybko by się rozpadł, a następne, przyspieszone, wybory AfD wygrałaby już z taką przewagą, że nikt by jej nie powstrzymał przed utworzeniem rządu w Saksonii-Anhalt. A potem czekałby nas już „efekt domina” w innych landach - jak zapewniali w niedzielny wieczór politycy AfD. Kostki domina czekają i w innych państwach Europy – pisze w korespondencji z Niemiec szef działu Świat „Rzeczpospolitej” Jerzy Haszczyński.
Również w Polsce skrajna prawica urosła w siłę. Polacy mając do wyboru koalicję PiS z Konfederacją i Konfederacją Korony Polskiej, przy ewentualnym udziale Rozwoju Plus Mateusza Morawieckiego oraz koalicję KO z Konfederacją, częściej wskazują tę pierwszą jako lepszą z punktu widzenia interesu Polski - wynika z sondażu SW Research dla rp.pl.