Newsletter Górski

17 września 2026

redaktor serwisu zakopane.wyborcza.pl

Na naszych łamach trwa dyskusja o najważniejszych górskich sprawach. Tym razem Jan Latała porozmawiał z Janem Krzysztofem, naczelnikiem Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia ratunkowego, między innymi o ostatnim sezonie wakacyjnym. 

A był to sezon rekordowy. W ciągu dwóch wakacyjnych miesięcy Tatrzański Park Narodowy odnotował 2 142 879 wejść na górskie szlaki. To aż o ponad 245 tys. osób więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku. W 2025 r. przyrodnicy Tatrzańskiego Parku Narodowego zanotowali 5,266 mln wejść na ten teren. Wiele wskazuje na to, że w tym roku może być ich jeszcze więcej. Tylko od 1 stycznia do końca sierpnia w polskiej części Tatr liczba odwiedzin wyniosła 4,102 mln. Dla porównania - w tym samym okresie ubiegłego roku było to 3,965 mln wejść.

Wzrosła też liczba wypadków. W polskiej części Tatr w wakacje ratowano 541 osób, czyli o 130 więcej niż latem 2025 roku. To wzrost o 32 procent. Niestety, liczba ofiar śmiertelnych także była rekordowa. Latem tego roku odnotowano ich siedem, podczas gdy rok wcześniej był tylko jeden. Naczelnik Jan Krzysztof w rozmowie z "Wyborczą" wskazał, że w 90 procentach ofiarami wypadków są mężczyźni. 

A my, już po wakacjach, wędrowaliśmy po szlakach na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Zwycięzca jednej z naszych licytacji zapłacił ponad 10 tys. zł za wycieczkę na Podhale i w Tatry. Sześcioosobowa grupa właśnie spędziła w górach tydzień. Była to wycieczka z bakcylem speleologicznym.

Po lecie nadchodzi w górach czas redyków, podano już kalendarz jesiennych spędów owiec. A bliżej zimy politycy intensywniej debatują o "prawie śniegu".

NA TOPIE

NIE PRZEGAP

CZYTAJ TAKŻE