I każda zarabia?!
 ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌

Cześć Stefan,

Zdarzyło Ci się wpaść na jakiś pomysł (na kurs, e-booka, rolkę na insta), a zaraz potem pomyśleć "przecież już każdy to robi"?


Otwierasz Instagrama. 


Widzisz dziesięciu ekspertów w Twoim temacie. 


Każdy ma kursy, wrzuca rolki, ma tysiące obserwujących.


I w Twojej głowie odzywa się cichy głos: 

"Za późno. 
Rynek jest już nasycony. 
Nie mam szans z konkurencją"


Mogę się założyć, że ten głos zatrzymał Cię już niejeden raz, dlatego dziś rozbierzemy go na części tak, abyś już nigdy więcej nie stał w miejscu przez podobne myśli.



Pięć pizzerii na jednej ulicy


Wyobraź sobie ulicę, na której stoi pięć pizzerii.


Według logiki "nasyconego rynku" cztery z nich powinny dawno zbankrutować. 


A tymczasem wszystkie żyją. 


Czasem nawet całkiem dobrze.


Dlaczego?


Bo ludzie nie kupują po prostu jakiejkolwiek pizzy. 


Jeden chce coś szybkiego w przerwie w pracy. 


Drugi zamawia na rodzinną kolację. 


Trzeci szuka takiej jak w Neapolu.


A jeszcze inny pójdzie do sklepu z zielonym płazem, bo chce przetestować nową pizzę Książula i wrzucić z tego Tik-Toka