|
Cześć Weronika
za rok o tej porze klient przysyła Ci link do filmu i pyta: „Da się zrobić coś takiego?”
W pierwszej wersji odpisujesz: „Raczej nie… ale mogę zrobić coś prostszego.” Zakładka Fusion nadal jest tą, którą omijasz.
W drugiej widzisz w tym filmie osobne decyzje: co jest tłem, co maską, co ruchem. I odpisujesz: „Tak. Wyślę wycenę.” A kiedy klient prosi potem o poprawkę, zmieniasz jeden element, a nie całą scenę.
Wiem, jak wygląda pierwsza wersja. Sam przez długi czas łączyłem klocki w Fusion na czuja.
Różnica między nimi nie zaczyna się od talentu. Zaczyna się od pierwszego modułu.
Tak wyglądają pierwsze 3 tygodnie kursu (pełny program →)
|